Wolfgang Koeppen odtworzył swoje wspomnienia z dzieciństwa w niewielkiej książce „Pewnego razu na Mazurach” (1991). Autor tych nastrojowy zapisków mieszkał w latach 1912-1919, tzn. od szóstego do trzynastego roku życia, w Szczytnie, wówczas dziesięciotysięcznym miasteczku położonym w południowej części Mazur. Przeżył tu I wojnę światową, która objęła Prusy Wschodnie w sierpniu 1914 r., oraz upadek monarchii. Te wydarzenia opisał w książce "Die Mauer schwankt" ("Mur się chwieje"). Powieść powstała w 1935 roku w Holandii i ukazała się w Niemczech w wydawnictwie Bruno Cassierer. Likwidacja wydawnictwa przez władze Trzeciej Rzeszy sprawiła, że książka przez kilkadziesiąt lat była prawie całkiem zapomniana. Akcja powieści toczy się w "małym mieście na wschodzie", którego opis w każdym szczególe do złudzenia przypomina Szczytno. Jednak nazwa miasta nie pojawia się w powieści. Autor ukazuje z perspektywy prowincjonalnego środowiska schyłkowe lata epoki wilhelmińskiej. Książka przedstawia znaną pisarzowi z autopsji rzeczywistość wierniej, niż wspomnienia "Pewnego razu na Mazurach", które powstały kilkadziesiąt lat później jako tekst do filmu o Szczytnie. Film nakręcił w 1990r. Peter Goedel, Koeppen nie był obecny w Szczytnie przy kręceniu zdjęć. Autor wspomnień opowiada przed kamerą w swym monachijskim mieszkaniu m.in. o ucieczce przed Rosjanami, zniszczeniu miasta i jego odbudowie, epizodzie rewolucji 1918/19r., a także o szkole, której opis odbiega od faktów autobiograficznych.
    Niezwykły jest okres, po którym Wolfgang Koeppen
w książce "Pewnego razu na Mazurach" udaje się na „poszukiwanie utraconego czasu" . Opisuje miasto dzieciństwa po siedemdziesięciu latach. Drogi, które go powadzą do Szczytna, określa jako "ścieżki marzeń". Wyraża obawę, że może przybyć "jako obcy – na obczyznę". Jednak mazurskie miasto ujmuje go swym urokiem: "Znów widzę Ortelsburg, znów go rozpoznaję, i nagle obezwładnia mnie piękno Mazur."
    Koeppen nie zajmuje się 
w swych wspomnieniach
cezurą 1945 r. Nie podejmuje zagadnień utraty stron ojczystych po II wojnie światowej. Wraca myślami do Szczytna z czasów cesarstwa i odtwarza atmosferę tamtej epoki. Pokazuje poetycki urok odległych półbaśniowych obrazów, wyłaniających się ze wspomnień.