Pisarze niemieccy z Prus Wschodnich

Hans Graf von Lehndorff


Hans Graf von Lehndorff był cenionym lekarzem (chirurgiem), ale sławę przyniosły mu jego głośne dzienniki i książki wspomnieniowe. Urodził się 13 kwietnia 1910 roku w miejscowości Graditz (Saksonia), gdzie jego ojciec, podobnie jak wcześniej dziadek, prowadził słynną stadninę koni. Spędził tam dwanaście lat, mieszkając w pałacu zbudowanym przez Augusta Mocnego, otoczonym rozległym parkiem oraz zabudowaniami stadniny. Opuścił Graditz w 1922 roku, gdy ojciec przyjął propozycję prowadzenia stadniny w Trakehnen. Studiował medycynę w Monachium i Berlinie. Wcześniej przebywał przez pewien czas w Genewie dla nauki języka francuskiego. Był w Paryżu i w Anglii. Część swoich studiów medycznych odbył w Królewcu. Gdy kończyła się druga wojna światowa, pozostał w kraju, do którego przyszli Rosjanie i Polacy.

W opublikowanych w 1961 roku wspomnieniach "Dziennik wschodniopruski" ("Ostpreußisches Tagebuch. Aufzeichnungen eines Arztes aus den Jahren 1945–1947") przedstawił na podstawie notatek i wspomnień dramatyczną sytuację Niemców w ostatnich tygodniach wojny i po jej zakończeniu na terenach, na które wkroczyła Armia Czerwona. Jest to jedna z najgłośniejszych publikacji dotyczących tego okresu. Lehndorff jako lekarz pozostał wówczas w Królewcu, a od października 1945 roku przebywał w polskiej części tej prowincji, w okolicach Iławy i Susza. Był świadkiem wielu bestialstw dokonywanych w czasie wojny i obrazów ludzkiej nędzy, które opisał skrupulatnie i rzeczowo, bez narodowych resentymentów.

Był człowiekiem dużego formatu o bogatym wnętrzu duchowym. Bogaty jest też świat jego wspomnień z dzieciństwa i młodości przedstawionych w książce "Menschen, Pferde, weites Land. Kindheits- und Jugenderinnerungen" (Ludzie, konie, szeroki kraj. Wspomienia z dzieciństwa i młodości, 1982). Pierwszą jej część poświęcił latom spędzonym w Graditz, gdzie jego rodzina była gospodarzami zamku. W dalszej części wspomnień opisał majętek w Trakehnen. W osobnym rozdziale Lehndorff opowiedział o swoich wizytach w dzieciństwie u rodziny mieszkającej w Januschau (obecnie Januszewo, powiat iławski). Z letnich pobytów u dziadków zachował wiele wspomnień, które wiązały się między innymi z polowaniami i końmi. Dziadek autora, Elard von Oldenburg-Januschau, był sąsiadem Hindenburga, z którym utrzymywał bliskie kontakty.

Lehndorff był doskonałym gawędziarzem. Udowodnił to także w rozdziale zatytułowanym "Steinort" (Sztynort), który w dużej części poświęcony jest kuzynowi jego ojca Carolowi. Przedstawił też historię swojej rodziny. Jego przodkowie przybyli na wschód wraz z Zakonem Krzyżackim i osiedlili się w okolicach Królewca. Na początku XVI wieku Zakon nadał im duży obszar puszczy nazywanej Steinorter Wildnis wraz z przyległymi miejscowościami. Rodzina nigdy nie była bardzo liczna, a niektóre pokolenia ucierpiały podczas wojen. Miała też polski epizod. Ahasver Lehndorff, jeden z przodków, przez sześć lat był na służbie polskiego króla Jana Kazimierza. Cieszył się dużym zaufaniem monarchy, którego następca Michał chciał go nawet wysłać z misją do Wiednia – miał tam przyjrzeć się siostrze cesarza Leopolda, z którą król zamierzał się ożenić.

Hans Graf von Lehndorff zmarł 4 września 1987 roku w Bonn.