do strony g¸�wnej UG  strona główna gazety  stopka redakcyjna | forum GU | sprawdź pocztę | pytania   
Gazeta Uniwersytecka:
GOŚCIE SPECJALNI

informacje dla

Inauguracja roku akademickiego 2007-08

- Wydział Chemii
- Wydział Ekonomiczny
- Wydział Nauk   Społecznych
- Wydział Prawa
  i Administracji

- Wydział Zarządzania
- Międzyuczelniany
   Wydział
  Biotechnologii UG i AMG

Miasteczko uniwersyteckie rośnie

Europejskie
kształcenie

Emerytury i odpłatność
za studia

Pisarz z ulicy Labesa
w Gdańsku-Wrzeszczu

Grass jeszcze raz

XIII letnia Szkoła Biotechnologii

Redaktorzy
u proroka Eliasza

Alternatywny
akumulator

Wakacyjna
strefa ciszy

 

INFORMATOR:

Drodzy studenci

Nasza Alma Mater

Wydziały UG

Informacje
absolutnie niezbędne

Słownik
studencki

W bibliotece
spędzisz sporo czasu

Dach nad głową

Gdzie i co zjeść

Czym dojeżdżać?

Ile to kosztuje?

Zniżki dla studentów

Pomoc materialna

Bądź zdrów!

Oferta Studium Wychowania Fizycznego

Uniwersytet bez barier

Biuro Karier UG

Kulturalne Centrum UG

Organizacje
działające przy UG

Kulturalne
Gdańsk Sopot Gdynia

Kluby studenckie

Ważne telefony

 

Jednym z najciekawszych miejsc w twórczości laureata literackiej Nagrody Nobla z 1999 roku jest dom rodzinny we Wrzeszczu. Przedwojennym patronem ulicy był zmarły w 1809 roku Jan (Johann) Labes, zasłużony gdański kupiec i senator, znany ze sprzedaży miastu malowniczego lasu w Jaśkowej Dolinie. Założono w nim jeden z wcześniejszych parków miejskich w Europie w XIX wieku

Pisarz z ulicy Labesa
w Gdańsku-Wrzeszczu

Günter Grass kończy niedługo osiemdziesiąt lat. Urodził się 16 października 1927 r. Był synem Niemca wyznania ewangelickiego i katoliczki o kaszubskich korzeniach. Rodzice pisarza, Helena i Wilhelm, pobrali się 10 październiku 1925 r. w Gdańsku-Wrzeszczu. Po ślubie zamieszkali w domu przy ul. Lendziona 5a - wówczas Kastanienweg. Na ul. Lelewela, noszącą przed wojną nazwę Labesweg, przeprowadzili się prawdopodobnie w 1928 r., bowiem w następnym roku figurują w Książce adresowej Gdańska w spisie mieszkańców kamienicy nr 13. W czwartek części Książki adresowej z 1929 roku, w rubryce sklepy kolonialne - tak wówczas nazywano sklepiki spożywcze - można również znaleźć wzmiankę o sklepie prowadzonym pod tym adresem przez Helenę Grasowski. Ta spolszczona forma nazwiska matki Grassa pojawiła się tylko jeden raz w wykazach sklepów.
Oboje rodzice pisarza urodzili się w Gdańsku. Ojciec, nazywany zdrobniale Willi, przyszedł na świat w 1899 r. w domu czeladnika stolarskiego Fryderyka Grassa i jego żony Matyldy, z domu Obermüller. Miał kilkoro rodzeństwa. Jego siostra Elli mieszkała wraz z rodziną w Berlinie. Najstarszy brat, Alfred, był urzędnikiem Senatu w Gdańsku, a po wojnie pracował w policji w Hamburgu. Najmłodszy z braci, Friedel nadzorował roboty stolarskie na budowach. W spisach mieszkańców Gdańska z lat 20. Wilhelm Grass występuje jako kupiec i komiwojażer. Później pomagał żonie prowadzić sklep kolonialny przy Labesa. Był do niego bardzo przywiązany. Jak pisze Grass we wspomnieniach Przy obieraniu cebuli, ojciec dekorował okno sklepowe, organizował zaopatrzenie i wypisywał ceny na tabliczkach. Jego ulubionym zajęciem było również gotowanie. Wiemy, że w latach trzydziestych wstąpił do NSDAP i to on widnieje w późniejszych dokumentach jako właściciel sklepu. Przeżył wojnę. Pozostał w Gdańsku wraz matką pisarza i jego urodzona w 1930 r. siostrą Waltraut, nazywaną zdrobniale Daddau, do momentu wkroczenia Rosjan. Po wysiedleniu pracował w kopalni węgla brunatnego w Nadrenii.
Dziadek Grassa ze strony ojca, Fryderyk, został mistrzem stolarskim i zamieszkał we Wrzeszczu przy ul. Grażyny 19. Tam otworzył własny zakład stolarstwa budowlanego, artystycznego i meblowego, który prowadził do końca wojny. Jak wspomina Grass, kontakty jego rodziców z rodziną ojca, mieszkającą po sąsiedzku, nie układały się najlepiej. Niemniej w książkach pisarza znajdziemy motywy inspirowany środowiskiem dziadka, np. córką stolarza z Wrzeszcza jest Tulla Pokriefke, postać występująca w noweli Kot i Mysz, powieści Psie lata i opowiadaniu Idąc rakiem.
Dziadkowie ze strony matki pochodzili z Kaszub i byli wyznania katolickiego. Ojciec Heleny, Wincenty Knoff, urodził się w 1857 r. Wilanowie w powiecie kartuskim. 13 listopada 1889 r. zawarł w Kokoszkach związek małżeński z urodzoną w 1858 r. córką gospodarza z Bysewa Elżbietą Krause. Był wówczas czeladnikiem kowalskim w Gdańsku. Zginął wkrótce po wybuchu 1 wojny światowej w Prusach Wschodnich w bitwie pod Tannenbergiem. Z frontu nie wrócili także jego synowie, Arthur, Paul i Alfons. Babcia Grassa po utracie męża i trzech synów załamała się i przedwcześnie zmarła.
Matka Grassa, Helena, przyszła na świat w 1896 r. w rodzinnym domu przy ul. Zielonej - Grünerweg 12. Była osobą uzdolnioną artystycznie - grała na fortepianie i prowadziła swojego syna do teatru. Przed założeniem rodziny mieszkała wraz siostrą Elżbietą, nazywaną Betty, w kamienicy przy ul. Lendziona 5a. Obie znalazły zatrudnienie w handlu. Helena dorobiła się własnego sklepiku przy ulicy Labesa. Zmarła po ciężkiej chorobie w styczniu 1954 r.
Grass znał rodzeństwo matki jedynie z jej opowiadań i pamiątek rodzinnych, gdyż siostra Betty po ślubie wyjechała do Niemiec - zobaczył ją dopiero po wojnie w Hamburgu. Najstarszy z nieżyjących braci zdradzał talenty literackie i publikował wiersze w lokalnych gazetach. Drugi pragnął zostać malarzem i projektował dekoracje oraz stroje teatralne. Najmłodszy ukończył kurs kucharski i marzył o posadzie szefa kuchni w ekskluzywnym hotelu w którejś z europejskich metropolii. Te trzy pasje - poetycka, artystyczna i kulinarna - stały się również jego udziałem. Od początku swojej kariery artystycznej łączył twórczość literacką z rzeźbą, grafiką i malarstwem. Gdy w latach 60. opublikował pod pseudonimem literackim zbiór opowiadań, posłużył się imieniem i nazwiskiem nieżyjącego najstarszego wuja - Arthur Knoff. Grass wielokrotnie dawał wyraz także swoim zainteresowaniom kulinarnym. Swoją głośną powieści Turbot nazwał kiedyś książką o gotowaniu. Pisarz sam chętnie gotuje, a goście mogą spodziewać się u niego swojskiego jadła. Jedną z jego ulubionych potraw jest np. czernina zagęszczona drobno pokrojonymi cynaderkami.
Günter Grass posiada na Kaszubach krewnych ze strony matki. Utrzymuje z nimi kontakty i wspomina ich w swoich książkach. Kuzyn matki, Franciszek Krause był przed wojną pracownikiem Poczty Polskiej w Gdańsku i został rozstrzelany na Zaspie wraz z innymi pocztowcami. Grass odwiedził jego matkę, Annę, na wiosnę 1958 r., gdy przyjechał do Gdańska szukać materiałów do powieści Blaszany bębenek.
Jednym z najciekawszych miejsc w twórczości laureata literackiej Nagrody Nobla z 1999 roku jest dom rodzinny we Wrzeszczu. Przedwojennym patronem ulicy był zmarły w 1809 roku Jan (Johann) Labes, zasłużony gdański kupiec i senator, znany ze sprzedaży miastu malowniczego lasu w Jaśkowej Dolinie. Założono w nim jeden z wcześniejszych parków miejskich w Europie w XIX wieku. Dom Grassa został zbudowany w 1908 r. jako podpiwniczona czterokondygnacyjna kamienica czynszowa z poddaszem i ze skromnie ozdobionym portalem. Budowniczym i pierwszym właścicielem domu był Gustav Beyer, który podczas budowy popadł w długi i niedługo cieszył się jego posiadaniem. W następnym roku właścicielem został rentier Albert Matriciani. W okresie międzywojennym dom był własnością Elizy Domitry - mieszkanki Oruni. Grassowie zajmowali w nim dwupokojowe mieszkanie na parterze, do którego należał również niewielki sklepik o powierzchni ok. 14 m2. W 1933 r. matka pisarza przerobiła także część kuchni na nieduży, przylegający do sklepu kolonialnego punkt sprzedaży nabiału, do którego wchodziło się od ulicy osobnym wejściem. Poszerzając asortyment sprzedaży, Helena Grass starała się sprostać licznej w tej części Wrzeszcza konkurencji.
Mieszkanie Grassów leżało na parterze obok sklepu, z prawej strony od wejścia (patrząc od strony ulicy). Składało się z pokoju stołowego z oknami wychodzącymi na ulicę oraz małej sypialni znajdującej się od strony podwórza. Do pokoju stołowego powadził wąski przedpokój znajdujący się z tyłu za sklepikiem i kuchnią. Pisarz w książce Przy obieraniu cebuli skarży się na ciasnotę panującą w dwupokojowym mieszkaniu oraz na brak łazienki i uciążliwości związane z użytkowaniem wspólnej dla czterech rodzin toalety na półpiętrze. Takie toalety funkcjonują w kamienicy do dzisiejszego dnia. Zmienił się natomiast wygląd zewnętrzny budynku. Zamurowano dwa wejście prowadzące do sklepu od frontu. W miejscu szerokiego na 3 m ogrodu przed domem położono chodnik, z którego przed sąsiednim budynkiem wystają jeszcze metalowe szczątki - prawdopodobnie pozostałości ogrodzenia. Zlikwidowano opłotki oddzielające poszczególne podwórka. Komórki z tyłu domów, służące dawniej jako wychodki, przerobiono na garaże.
W Blaszanym Bębenku autor umieścił przy ulicy Labesa mieszkanie głównego bohatera i narratora powieści, Oskara. Obraz budynku dokładnie oddaje jego wnętrze: "Oskar mógł wyjść z mieszkania rodziców przez sklep, wtedy od razu był na Labesa, albo zatrzasnąć za sobą drzwi mieszkania, wtedy znajdował się na klatce schodowej, miał po lewej wejście na ulicę, cztery piętra wyżej poddasze, [...] a ostatnią możliwość stanowiło podwórze kamienicy". Natomiast mieszkanie Oskara w Blaszanym bębenku zapewne nie we wszystkich szczegółach przypomina mieszkanie Grassa, ponieważ jego opis posłużył autorowi do charakterystyki postaci. Niektórym elementom wyposażenia można przypisać znaczenie symboliczne, jak np. obrazom wiszącym u Matzerathów - pokutującej Magdaleny, Ludwika van Beethovena i Adolfa Hitlera
Pewne szczegóły dotyczące swojego mieszkania we Wrzeszczu Grass przedstawił w książce Przy obieraniu cebuli. Znajdujące się w różnych miejscach książki wzmianki pozwalają nam przybliżyć jego wygląd. W pokoju stołowym stał w rogu przy prawym oknie regał na książki z drzewa orzechowego, z niebieskimi szybkami i rzeźbionymi listwami, wykonany w warsztacie dziadka stolarza. Rodzice otrzymali go jako prezent ślubny. Przy lewym oknie znajdowało się pianino z rozłożonymi nutami, na którym grywała matka. Ścianę zdobił oprawiony w ramki oleodruk obrazu Böcklina Wyspa umarłych. W wytapetowanym pokoju był także piec kaflowy, stół do spożywania posiłków, kredens, zegar stojący i sofa, na której pisarz sypiał, gdy nieco podrósł. Miał do własnej dyspozycji wnękę pod prawym oknem, w której trzymał swoje drobiazgi. Druga wnęka należała do jego młodszej o trzy lata siostry. Po przebudowie kuchni na sklep, pozostało z niej tylko niewielkie ciemne pomieszczenie mieszczące kuchenkę gazową i lodówkę. Grass wspomina, iż każda rodzina w kamienicy posiadała na strychu osobne pomieszczenie oddzielone drewnianą przegródką, w którym przechowywano starocie. Tam znalazł walizkę z pamiątkami po trzech wujach, a w niej wycinki z gdańskich gazet z wierszami Arthura Knoffa.
W domu - jak podaje Grass - mieszkało 19 rodzin. Gdy zajrzymy do spisu mieszkańców z połowy lat 30., znajdziemy - oprócz jego rodziców - rodzinę pracownika umysłowego, ponadto zwrotniczego na kolei, inwalidę wojennego, dwóch rencistów, kupca, zegarmistrza, muzyka, dekarza, dwóch stolarzy, ślusarza, krawcową, malarza, dwóch robotników i samotne kobiety. Było to środowisko drobnomieszczańskie i proletariackie.
Ciekawostką jest, iż powieściowi bohaterzy z Blaszanego bębenka z kamienicy przy ulicy Labesa noszą te same nazwiska jak jej przedwojenni mieszkańcy: Eyke, Heiland, Kater, Meyn, Mischke i in. Pisarz oddał te nazwiska literalnie lub fonetycznie - w kilku przypadkach z drobnymi odstępstwami w pisowni. Oryginalne, nie zapożyczone nazwisko nosi natomiast główny bohater i narrator powieści Oskar Matzerath.
Ulica Labesa w XIX wyznaczała granicę zabudowy dolnego Wrzeszcza. Biegła łukiem od dzisiejszego pl. Ks. Bronisława Komorowskiego do skrzyżowanie al. Grunwaldzkiej z ul. Tadeusza Kościuszki i była zabudowana jedynie od strony południowej. Po jej północnej stronie leżał poligon wojskowy, później powstało tu również lotnisko. Szybka rozbudowa tej części Wrzeszcza nastąpiła w latach dwudziestych, po demilitaryzacji Gdańska na mocy decyzji traktatu wersalskiego. Powstały wówczas m. in. dzisiejsze ulice Pestalozziego, Zbyszka z Bogdańca, St. Dubois i - najważniejsza - Hallera, którą wówczas nazwano Ostseestraße - Bałtycką. Ta ostatnia skróciła znacznie drogę z centrum Gdańska do Brzeźna i pozwoliła ominąć wąskie ulice Wrzeszcza. Zbudowano nowe osiedla i szkoły o charakterystycznej modernistycznej architekturze. Niektóre z tych obiektów pisarz opisał w swych gdańskich utworach, m. in. swoją dawną szkołę im. Pestalozziego w Blaszanym Bębenku czy zbudowaną w 1930 r. kaplicę św. Krzyża w opowiadaniu Kot i mysz. Tę ostatnią porównał do hali gimnastycznej i przekornie, zapewne dla podkreślenia jej katolickiego charakteru, nazwał Kaplicą Najświętszej Marii Panny. Jednak miejscem szczególnie magicznym i - jak mogłem się nie raz przekonać - chętnie odwiedzanym przez turystów jest rodzinny dom pisarza.
Wielu czytelników Grassa uwierzyło jego sugestywnej narracji i utożsamia słynnego Oskara z autorem Blaszanego bębenka. Tymczasem dzieło literackie rządzi się własnymi prawami. Powieść jest wytworem wyobraźni autora. Może być traktowana jako swoisty dokument historyczny, wymaga jednak weryfikacji. Spróbujmy zatem w kontekście opisów domu rodzinnego pisarza wychwycić niektóre istotne różnice między fikcyjną biografię Oskara, a życiorysem jego twórcy. Przypomnijmy, iż rodzice Oskara w Blaszanym bębenku przejęli sklep we Wrzeszczu w 1923 r., w ważnym dla rozwoju gospodarczego momencie - po wprowadzeniu nowej waluty zamykającej okres powojennej inflacji. Natomiast rodzice Grassa przenieśli się na ulicę Labesa pięć lat później. Autora książki i jego bohatera dzieli również data i miejsce urodzenia. Pisarz urodził się bowiem w październiku 1927 r. w Klinice Położniczej we Wrzeszczu, podczas gdy jego książkowy bohater - starszy od niego o przeszło trzy lata - przyszedł na świat na początku września 1924 r. pod żarówkami swojego mieszkania przy ulicy Labesa.

Mirosław Ossowski

 

 

 

 wstecz

 

do strony g¸�wnej UG